2015-06-09

LEDNICA 2015 #2 Droga na Pola


  Kiedy byliśmy już w pobliżu pól Lednickich - kierowca autokaru zapytał przypadkowego policjanta gdzie najlepiej się zatrzymać. Ten powiedział mu, żeby nie jechał bezpośrednio na parking przy polach, ale żeby zatrzymał się nieopodal...



  Coś mi się zdaje, że ten policjant nie był dobrze obeznany w terenie, bo zamiast iść 40 minut - szliśmy około godziny! Może faktycznie nasz marsz trwałby 40 minut, gdyby nie to, że zupełnie nie wiedzieliśy gdzie iść!



  No i tak po dość długim marszu dotarliśmy na owe wspaniałe miejsce zwane Polami Lednickimi. W sumie nasz wcześniejszy przyjazd wyszedł nam na dobre, bo mieliśmy miejsce w sektorze praktycznie najbliższym tej rybie...


  Mniej więcej tak to wyglądało. Zaraz po dojściu na miejsce rozpakowaliśmy wszystko i wyłożyliśmy się na łące. Niestety -  już po chwili mieliśmy kontakt z tym, co na Lednicy irytuje NAJBARDZIEJ.



  Właściwie, to mogłem trochę poczekać z tym rozkładaniem... gdy pojawiło się tam więcej ludzi - harcerze mieli brzydko mówiąc "wy***ane" na to kto ma namiot plażowy, a kto nie, no ale wtedy nie było już miejsca na mój...

  Później zrobiło się NAPRAWDĘ gorąco. Wraz z dwiema znajomymi zaczęliśmy przechadzać się po polach... Nie było tam nic szczególnego... Przynajmniej bardziej niż w zeszłym roku.

  Kiedy skończyliśmy nasz obchód światopoznawczy - wróciliśmy na nasze miejsce w sektorze. Gorąc był BARDZO dokuczliwy... do tego włączyły mi się wszystkie tryby "alergika". To było OKROPNE...


6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio byłam na miejscowym koncercie pieśni chwały. Tam to ostro pilnowali zasad, bo każdy stał...
    I założę się, że nie tylko ja w chwili obecnej mam odciski!
    swiatlociemnosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odciski? E tam xD po tej Lednicy to jedynie skarpety przyrosły mi do stóp. Serio... 30 godzin w jednych skarpetkach... bolały przy ściąganiu ;_;

      Usuń
  3. My tez pojechaliśmy wcześnie rano i dostało nam się miejsce w sektorze nr 3 z Twojego planu.... A stawanie autokarem z dala od pól to chyba tradycja. Pamiętam jak wracaliśmy o 1 w nocy do autokaru.... Połowa się zgubiła, a ja wsiadlam ze znajomymi nie do tego autobusu co trzeba .... XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, widzę ze prosisz o zostawienie adresu. Gapa ze mnie. :) melodylaniella.blogspot.com

      Usuń
    2. Ach :D my wracaliśmy około 23:30 bo nie przechodziliśmy przez bramę tysiąclecia. Ale w naszym przypadku droga również nie była superwspaniała :P

      Usuń

Kilka wskazówek dla komentujących:

#1 Staraj się, aby twój komentarz był rozwinięty (przynajmniej jedno zdanie)
#2 Pisz co myślisz i nie bój się dyskusji!
#3 Zostaw swój adres, abym mógł cię odwiedzić ;)