2016-05-29

FERIE 2016 #11 Jak wszystko potrafi się nagle skomplikować!

28 STYCZNIA - CZWARTEK

  Kolejny dzień ferii przyniósł mi nie lada niespodziankę. Okazało się, że dzisiaj rano - podobnie jak w ostatnią niedzielę - nie ma u nas internetu. Z braku innych zajęć postanowiłem dokończyć mój konkursowy rysunek. Właściwie to nie liczyłem nawet na to, że ktoś go dokładniej obejrzy, ale odczuwałem wewnętrzną potrzebę rysowania.



  Kiedy po raz kolejny jechałem na próbę - skoczyłem po antyramę na rysunek. A co do samej próby - zauważyliśmy, że niektóre rzeczy można wyćwiczyć tylko do pewnego stopnia. Od jakiegoś czasu graliśmy już tylko na siłę, w sumie po to, żeby nie zarzucić sobie, że nie ćwiczyliśmy...


  Później stało się coś, co ZUPEŁNIE zrujnowało nasze życie... Dostałem telefon z informacją, że zmarł dziadek mojej koleżanki. I oczywiście dotknęło mnie to, ale - co się później okazało.


  W tym momencie załamaliśmy się. Nie mogłem nie pójść na pogrzeb, zwłaszcza, że był to dziadek dość bliskiej koleżanki, którego z resztą bardzo lubiłem. Z drugiej strony - to byłoby wredne - wystawić dziewczyny trzy dni przed przeglądem kolęd po dwóch tygodniach bitych prób... Poczułem wtedy naprawdę bezsens istnienia...

3 komentarze:

  1. I jak wyszedłeś z tego ''bezsensu istnienia''?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę talentu, w ogole nie potrafię tak rysować!
    Tez tak mam, tylko ze wypadają mi dwie imprezy w tym samym czasie, a w sumie pogrzeb to co innego...
    swiatlociemnosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetny rysunek, żałuję że nigdy nie potrafiłam rysować..

    http://paranoyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Kilka wskazówek dla komentujących:

#1 Staraj się, aby twój komentarz był rozwinięty (przynajmniej jedno zdanie)
#2 Pisz co myślisz i nie bój się dyskusji!
#3 Zostaw swój adres, abym mógł cię odwiedzić ;)